Kontroler AFR + LSU 4.9 za 300 zł!

Kontroler AFR + LSU 4.9 za 300 zł!

Zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób, niewielkim nakładem pracy i pieniędzy, podnieść moc silnika? Czy poza tym, że będziemy mogli pochwalić się koledze lśniącą końcówką wydechu lub sportowym filtrem powietrza, uda nam się wyprzedzić na światłach Pandę w gazie ?

Jeśli nie chce Wam się czytać dalszej części tego wpisu, odpowiem od razu : Nie da się tego zrobić szybko i tanio.

Z doświadczenia mogę powiedzieć jak przeważnie wygląda “podkręcanie silnika” przez majsterkowicza amatora. Cała zabawa zaczyna się od założenia przelotowego wydechu o średnicy rury kanalizacjnej, zakończonej tłumikiem a’la mugen, który z wkładką wyciszającą, na wolnych obrotach generuje hałas porównywalny z koncertem AC/DC. Następnym krokiem jest założenie możliwie największego stożka jaki tylko wejdzie pod maskę. Oczywiście taki stożek ustawiany jest w najcieplejszym miejscu pod maską. Na końcu, w celu poprawienia właściwości jezdnych, obniża się zawieszenie tnąc sprężyny o dwa (lub pozostawiając dwa) zwoje.

W efekcie taki samochód obciera podłogą o każdy liść leżący na drodze, układ wydechowy słychać z kilometra, a silnik zasysa tyle powietrza, że piesi na przejściu muszą trzymać się znaków, żeby uniknąć wciągnięcia pod maskę.

Tak, wiem to z autopsji…

Wracając do układu dolotowego… Kiedy już kurier dostarczy tak długo wyczekiwaną przesyłkę, natychmiast biegniemy do garażu żeby zamontować nowiutki filtr powietrza. Nie zastanawiając się zbyt długo, demontujemy seryjną obudowę filtra, zakładamy stożek i oczekujemy spektakularnych przyrostów mocy. Co prawda efekt dźwiękowy sugeruje co najmniej, że zrobiliśmy swap na silnik boxera, ale na tym koniec. Ingerując w dolot zapominamy o kilku ważnych szczegółach. Jednym z nich jest ilość paliwa, którą musimy dostarczyć do silnika, żeby móc wykorzystać cały potencjał drzemiący w chińskim stożku.

Zatrzymajmy się na moment i zastanówmy co się stanie kiedy dostarczymy do silnika większą ilość powietrza? Otóż w naszej wybuchowej mieszance zacznie brakować paliwa. Jej stosunek jest na bieżąco i bardzo precyzyjnie dobierany na podstawie odczytów z sondy lambda. Bardzo często fabryczny komputer, może “zrekompensować” taki niedobór paliwa, wydłużając czas wtrysku, ale z reguły są to niewielkie wartości. Zatem jak sprawdzić czy mieszanka paliwowo-powietrzna (AFR) jest odpowiednia? Na ratunek przychodzi nam kontroler AFR i sonda szerokopasmowa. Niestety nie są to tanie gadżety (za cały markowy zestaw trzeba zapłacić +/- 1000 zł) co czasami stanowi połowę wartości naszego bolidu.

A na pewno mojej primery.

Jeśli chodzi o zestaw pomiarowy AFR, mnie udało się upolować taki za 3 banknoty z wizerunkiem Władysława Jagiełły. W jego skład wchodzi kontroler, wyświetlacz segmentowy i sonda szerokopasmowa. Kontroler to urządzenie wykonane przez elektronika-pasjonatę i w żaden sposób nie odbiega od markowych zestawów. Śmiem twierdzić, że w razie awarii będzie też dużo łatwiejszy w naprawie. Samą sondę kupiłem osobno na aukcji za około 14 zł (Bosch LSU 4.9 z Audi Q5). Urządzenie dodatkowo posiada emulator sygnału sondy wąskopasmowej (0-1 Volt), umożliwia to podłączenie do fabrycznego komputera. Jako, że jestem osobą leniwą i nie chciało mi się spawać w wydechu dodatkowego gniazda na sondę, postanowiłem wykorzystać tę funkcjonalność i wymieniłem fabryczną sondę, na tę z Audi. W efekcie, komputer został oszukany i nadal “widzi” poprawny sygnał. Bazując na odczytach z emulatora, precyzyjnie dobiera czasy wtrysków, a my przy okazji możemy na bieżąco monitorować skład mieszanki za pomocą wartości na wyświetlaczu. Jest to element niezbędny do prawidłowego wystrojenia mieszanki.

Ponizej kilka zdjęć jak wygląda taki kontroler, oraz jak to się prezentuje w samochodzie (kubek na zegary to moja inwencja twórcza).

Przy strojeniu silników wolnossących warto przestrzegać zasad i wartości AFR z poniższego obrazka:

 === UPDATE ===

Idąc za ciosem, namówiliśmy Maćka do instalacji kontrolera AFR w Jego E30. Niestety panel od radia nie pozwalał na swobodny montaż płytki z wyświetlaczem, dlatego też musieliśmy się pozbyć gniazda połączeniowego, a samą taśmę dolutować bezpośrednio do ścieżek. Po godzinie żmudnego lutowania, wszystko zostało zmontowane 🙂

A tak wyświetlacz, po przeróbkach, wkomponował się w deskę BMW E30 :

 

Prawda, że ładnie ? 🙂

Mały bonus – AFR w akcji 

 

W komentarzach pytacie o namiary na kontrolery AFR. Z naszych ustaleń wynika, że autor urządzenia chwilowo musiał wstrzymać produkcję. Jesteśmy z nim w ciągłym kontakcie. Jeśli jesteście chętni na taki kontroler, zostawcie w komentarzu swój adres e-mai. Na pewno damy Wam znać jak produkcja zostanie wznowiona.

20 thoughts on “Kontroler AFR + LSU 4.9 za 300 zł!”

  1. Zajebiozka – Panowie dajcie mi kontakt to tego magika bo na alledrogo już nie sprzedaje tych kontrolerów, a chętnie bym przygarnął 🙂 właśnie tego szukałem!

  2. Odpowiadając na wasze prośby o namiar na AFRy – Producent kontrolerów chwilowo wstrzymał produkcję. Jesteśmy w ciągłym kontakcie i czekamy na wznowienie dystrybucji. Jeżeli jesteście zainteresowani, zostawcie w komentarzu swój adres e-mail. Na na pewno damy znać jak kontrolery będą dostępne.

  3. Witam potrzebuje zakupić taki kontroler sondy . Dajcie znać kiedy będzie można go nabyć 😉 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *