Sezon grillowy czas start!

Mamy koniec kwietnia, natura budzi się do życia, bizony mają tarło, a lipa pyli tak mocno, jak klocki hamulcowe w primerze. Człowiekowi aż chce się działać i dłubać przy samochodzie. Podobnie jest z nami, postanowiliśmy wykorzystać ładną pogodę na ogarnięcie wszystkich zaległych i bardziej “lajtowych” tematów.

Plan działania był prosty: Sprawdzić co stuka w Zafirze, Zrobić zaprawki na nadkolu w Primerze, uprzątnąć trochę garaż i skompletować części do SR20. Na sam koniec Tomek miał podjechać na dokręcenie sondy lambda. Generalnie same w miarę przyjemne i nieskomplikowane tematy. Jako dopełnienie całego pobytu w kiepskim garażu, wpadliśmy na pomysł zorganizowania szybkiego grilla.

I tak ze wszystkich pierdół do ogarnięcia, okazało się, że w Primerze jest dziura do załatania, a w Zafirze stuka panewka korbowodowa. I przypaliły się kiełbaski.

Zawsze coś…

PS. Na samym końcu okazało się, że naszego serdecznego kolegę Maćka, w wieku dwudziestu-kilku lat zaczynają dopadać problemy z pamięcią. Od dwóch dni rozmawialiśmy o tym, żeby zabrał ze sobą dremel… Oczywiście, nie zabrał.

Nie bądź jak Maciek. Woź ze sobą dremel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *